11.06.2020

W internecie nie trudno odnaleźć ofertę serwisu który oferuje „pozbycie” się problemu jakim jest DPF w samochodzie. Wielu właścicieli samochodów decyduje się na taką praktykę nie widząc w tym nic złego, a co gorsze są przekonani że procedura usunięcia jest w pełni legalna. Okazuje się, że świadomość w tym zakresie jest niewielka i wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji wycięcia DPF-a ze swojego pojazdu. Organizacje społeczne zajmujące się sprawą ochrony środowiska coraz częściej interweniują i widać już efekty ich działań.

Głównym zadaniem filtra DPF jest oczyszczenie spalin z sadzy. Wraz ze wzrostem ilości samochodów odnotowano wzrost zanieczyszczenia powietrza w miastach, dlatego zaczęto używać filtrów aby ograniczyć emisję szkodliwych cząstek do powietrza którym oddychamy. Nieoczyszczone spaliny silników diesel są bardziej trujące niż z ich odpowiedników benzynowych.

Dlaczego więc kierowcy chcą usunąć filtr DPF? Silniki diesel zyskały popularność ze względu na niższy koszt oleju napędowego w porównaniu do benzyny. Początkowo silniki diesel montowano w ciężarówkach oraz autobusach, a wiec w pojazdach które osiągały wysokie przebiegi. Z czasem zaczęły pojawiać się samochodach osobowych, jednak zbyt krótkie trasy, stanie w korkach oraz rozwijanie niskich prędkości w zakorkowanych miastach sprawia, że proces wypalania filtra w tym trujących gazów jest praktycznie niemożliwy. Z założenie diesle przeznaczone są długich dystansów. Brak zapewnienia odpowiedniej temperatury spalania np. poprzez kilkunastu minutową jazdę drogami szybkiego ruchu prowadzi do zapchania DPF. Ratunkiem okazuje się regeneracja filtra metodą hydrodynamiczną w DPF Master Flash lub wypalanie serwisowe, które generuje dodatkowe koszty jak wymiana oleju. I tutaj pojawia się pokusa wycięcia filtra DPF. Wystarczy kilka chwil aby w internecie znaleźć ogłoszenie z okolicy.

Czy samo wycięcie filtra jest zabronione? Ogłoszenia które pojawiają w internecie często wprowadzają klienta w błąd. Samo wycięcie nie jest zabronione, jednak w momencie wyjechania pojazdem w którym nastąpiła ingerencja w DPF na drogi publiczne łamane jest prawo. Właścicielowi takiego pojazdu grozi zatrzymanie dowodu rejestracyjnego oraz mandat. Ale czy tylko jemu?
Mamy przypadki w Polsce gdzie właściciel serwisu w którym doszło do usunięcia filtra DPF również poniósł konsekwencje związane z reklamowaniem tego typu usługi. W Jeleniej Górze aktywiści Dolnośląskiego Alarmu Smogowego wraz z Fundacją Frank Bold skierowali sprawę do Sądu przeciwko właścicielowi serwisu w którym dochodziło do usuwania DPF. Mechanik bronił się przed sądem, że informował swoich klientów, że auta w których wycina DPF-y nie są przeznaczone do poruszania się po drogach publicznych, że miały jedynie brać udział w rajdach. W treści pozwu aktywiści wskazali, że usuwanie DPF jest praktyką niezgodną z ochroną środowiska i znacząco wpływa na zwiększenie szkodliwych substancji w powietrzu. Potwierdziła to również opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej powołanego przez sąd gdzie można przeczytać “(…) pomiary współczynnika zadymienia wykonane w różnych stacjach kontroli pojazdów potwierdzają, że brak filtra cząstek stałych w sposób bardzo znaczny podnosi ilość substancji szkodliwych w postaci sadzy emitowanych do atmosfery, silnie trujące i rakotwórcze spaliny zarówno dla użytkownika samochodu, jak i całego otoczenia”. Prawnicy Fundacji przekazali sprawę również do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów „(…) wskazaliśmy, że oferty usuwania DPF wprowadzają w błąd konsumentów, bo nie zawierają informacji, że samochód z usuniętym filtrem DPF jest niesprawny technicznie i nie wolno nim poruszać się po drogach”. – Moim zdaniem jednym z podstawowych problemów jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że usuwanie DPF jest szkodliwe i niezgodne z prawem. A jedną z głównych przyczyn jest to, że wszędzie w przestrzeni publicznej widać reklamy podobnych usług – tłumaczy prawnik. – Przeciętny obywatel widzi to i myśli – skoro takie oferty wiszą sobie na popularnych serwisach ogłoszeniowych i nikt ich nie usuwa, to przecież wszystko musi być OK. Usuwanie tego typu reklam to pierwszy krok w kierunku uświadomienia społeczeństwa, że wycinanie DPF zdecydowanie nie jest OK.

Warto zwrócić jeszcze uwagę na konsekwencję jazdy samochodem z usuniętym DPF-em w kraju i poza granicami. Jak już wcześniej wspomniano w Polsce policja podczas kontroli drogowej może zatrzymać dowód rejestracyjny i wystawić mandat oraz skierować na badania techniczne. Wycięcie filtra DPF prowadzi do zmiany wyposażenia pojazdu która została ustalona w homologacji pojazdu. Pojazd z usuniętym filtrem DPF nie przejdzie ani jednego przeglądu technicznego. Poza granicami korzystanie z pojazdu z wyciętym filtrem kończy się mandatami np. w Niemczech otrzymamy mandat w wysokości od 1000 – 5000 EUR, Austrii 3500 EUR, Czechach 50000 koron czeskich (około 8000 PLN) Wielkiej Brytanii 1000 Funtów.

Tagi: Anglia, aplikacja mobilna, badania okresowe, badania okresowe pojazdów, bank, bdo, budowa filtra, cząsteczki, czystego, czyszczenie, diagnostyka pojazdowa, DPF, DPF Master Flash, ekologia, emisja spalin, fap, FAQ, filtr cząstek stałych, halny, HFO, industry 4.0, Internet Rzeczy, k1, katalizator, kickboxing, kontrola, kradzież, Maszyna, mechanik, moc silnika, moment obrotowy, mycie, mycie części, myjka, nagar, obiór odpadów, oczyszczanie spalin, odpady, osprzęt, polisa, pranie dpf, prawo, problem, przemysł 4.0, Regeneracja, Rewolucja przemysłowa, sasza, sct, serwis, serwis samochodowy, silnik, SKP, spaliny, sposób na złodziei, Stacje Kontroli Pojazdów, strefa, strefa czystego transportu, transportu, tuning, turbo, turbosprężarka, ULTRASONIC Master Flash, uszkodzenie, Warszawa, warsztat samochodowy, Wielka Brytania, wspieramy sport, wycięty katalizator, xton, zapchanie, zapchany filtr, złodzieje, zmiany, zwiększenie mocy